Od czego zacząć naszą przygodę z fotografią? Każdy z nas oczekuje od fotografii czegoś innego. Jedni chcą tylko zapamiętać lub pokazać miejsca lub siebie na urlopie czy wycieczce. Takie zdjęcia nazywamy fotografią amatorską, rodzinną. Inni, prócz zdjęć amatorskich, będą chcieli czegoś więcej i tu właściwie zaczynają się schody. Amatorski sprzęt mamy do wyboru poczynając od prostych aparatów cyfrowych do średnio zaawansowanych lustrzanek. Fotografia amatorska różni się od zdjęć profesjonalnych przede wszystkim tym, że profesjonalny fotograf zadba o najmniejsze szczegóły na zdjęciu. Fotografia musi być dobrze przemyślana, począwszy od ustawienia całości w kadrze, a kończąc na odpowiedniej ekspozycji. Aparat i jego ustawienia są dla profesjonalisty odkrytą księgą i nie powinno go w nim nic zaskoczyć. Amator raczej ufa trybowi automatycznemu, a zatem traci przy tym kontrolę nad aparatem – to tak jakby uczyć się jazdy na autopilocie. W sieci mamy sporo poradników na temat fotografii, mamy też spory wybór różnorodnych kursów, co do których trzeba zasięgnąć opinii. Nie wszystkie są warte wykładanych pieniążków. Kursy internetowe mają to do siebie, że sporo z nich proponuje to, co tuż obok jest zupełnie za darmo, a nawet czasami okazuje się, że jest w nich nawet więcej informacji niż w kursach płatnych. Mamy też prasę, w której znajdziemy sporo poradników i nowości w zakresie sprzętu fotograficznego i filmowego. Reasumując, zanim podejmiecie decyzje o kupnie aparatu, należy zastanowić się, do czego będzie wam służył.

  • Obecnie podstawowym aparatem do robienia zdjęć na portale społecznościowe są oczywiście smartfony. Nie które są nawet dość rozbudowane, ale to nadal tylko telefon, który wśród ogromu innych możliwości, może także robić zdjęcia. Można z nich drukować zdjęcia do rodzinnego albumu, lecz co do jakości nie będę się wypowiadał. Trzeba po prostu spróbować, przyznam, że nie próbowałem 😉
  • Drugim aparatem, takim dla amatorów bez wygórowanych ambicji dalszego rozwoju, będzie aparat cyfrowy z obiektywem przymocowanym na stałe, czyli tzw. kompakt. Dysponują kilkoma prostymi ustawieniami automatycznymi. Zdjęcia wykonane za ich pomocą doskonale nadają się do rodzinnego albumu.
  • Aparaty cyfrowe ze stałym obiektywem i z zaawansowanymi ustawieniami tzw. hybrydy. Mają dość zaawansowane ustawienia, czyli prócz automatu i kilku programów tematycznych dochodzą ustawienia “manualne” oraz priorytety (pół-automat): Sv, Tv, Av, i inne w zależności od marki i modelu.
  • Dalej mamy cyfrowe aparaty z wymiennymi obiektywami, które są bardziej zaawansowanymi aparatami z rodziny “kompaktów”. W takim aparacie już nie tylko ustawienia, ale też obiektyw możemy zmienić na taki, który będzie nam bardziej odpowiadał do danej fotografii. Tu już można powiedzieć, że będziemy robić zdjęcia kontrolowane. Dochodzi też, co jest bardzo ważne, możliwość zapisu plików w JPEG i RAW. Niektóre kompakty też mają taką możliwość, zwłaszcza hybrydy.
  • Następna grupa aparatów, to lustrzanki cyfrowe i lustrzanki standardowe (niesłusznie nazywane analogowymi). Te dwa modele różnią się przede wszystkim materiałem światłoczułym. W standardzie wkładamy jako materiał światłoczuły “kliszę”. W lustrzance cyfrowej jako materiał światłoczuły jest zamontowany na stałe niewymienny element półprzewodnikowy – matryca CCD (lub CMOS). Oczywiście do aparatów cyfrowych wprowadzono szereg nowości dzięki czemu fotografowanie stało się łatwiejsze i, co ważne, dużo tańsze.

Aby fotografia była dla nas znośna, to model aparatu też powinien być odpowiedni. Nie powiem jaka marka ani model będzie dobry, to po części rzecz gustu czy zasobność portfela. Ale podpowiem, że w miarę dobry aparat, który powinien zaspokoić potrzebę amatora to wydatek około 1 tys. zł. Jeśli uważamy, że być może nam się ten rodzaj hobby spodoba lub mamy nieco grubszy portfel, to powinniśmy się spodziewać wydatku rzędu 1500–2500 zł. Powyżej tej sumy będziemy szukać wtedy, kiedy się upewnimy, że warto zakupić sprzęt fotograficzny, bo wchodzimy w stan, który zwie się PASJĄ. Sprzęt od 2500 zł do około 8000 zł to sprzęt półprofesjonalny. Powyżej tej sumy możemy mówić o sprzęcie profesjonalnym. Mówię oczywiście o body ze standardowym obiektywem (“kit”). Oprócz kwoty za sprzęt będzie trzeba też ponieść dodatkowe wydatki, bo przyda się też odpowiednia lektura, statyw z wyższej półki, lub przynajmniej ze środkowej, kilka pokrywających obiektywów, porządny plecak, zewnętrzna lampa błyskowa, blenda i nadal będzie wam mało. Bo ze dwa piloty lub nawet cztery, sprzęt też sam się nie wyczyści (a nie wolno go czyścić byle czym), ponadto filtry na obiektyw plus hartowane szkło na wyświetlacz, by był odpowiednio zabezpieczony. A to nie koniec 😊. Dodać trzeba wydatek na odpowiedni program do obróbki zdjęć. Mało? Mógłbym wymieniać dalej 😉, ale na razie na tym poprzestańmy.
A.R.

 [/vc_column_text][/vc_column]

[/vc_row]

0
5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x